Jesienny wieczór 1968 roku zapisał się w dziejach stadionu przy Cichej 6. Ruch Chorzów podejmował Uranię Kochłowice w towarzyskim spotkaniu, które po raz pierwszy można było rozegrać na tym obiekcie przy sztucznym oświetleniu. Reflektory były wcześniej sprawdzane, ale dopiero 31 października rozświetliły mecz.
Do przerwy utrzymywał się bezbramkowy remis. Po zmianie stron Niebiescy zdobyli trzy gole: dwa razy trafił Bula, a raz Biernacki. Tak rozpoczęła się historia wieczornych spotkań Ruchu na własnym stadionie.
„Świeczki” nad Cichą
Maszty oświetleniowe, nazywane przez kibiców „świeczkami”, stały się jednym z najbardziej rozpoznawalnych elementów Cichej 6. Dla dzisiejszych sympatyków klubu to część stadionowej pamięci; dla widzów sprzed 58 lat był to znak, że mecz Ruchu można oglądać także po zmroku.
Na zdjęciu wykorzystanym w dzisiejszej kartce widać stadion wiele lat po historycznym spotkaniu. Fotografia nie przedstawia meczu z Uranią, ale zachowuje widok trybuny i jednego z masztów, które przez dekady tworzyły krajobraz tego miejsca.


Napisz komentarz
Komentarze